“Księga cmentarna” Neil Gaiman

Tytuł: Księga cmentarna

Autor: Neil Gaiman

Wydawnictwo: MAG

Rok wydania: 2017 (pierwsze wydanie na świecie i w Polsce: 2008)

Liczba stron: 224

Po tym, jak rodzina małego dziecka zostaje zamordowana przez mężczyznę o imieniu Jack, chłopiec znajduje schronienie na miejscowym cmentarzu. Wychowują go zamieszkałe na nim duchy i widma. Zostaje obdarzony Swobodą Cmentarza, która pozwala mu na mieszkanie i dorastanie wśród zjaw. Nik uczy się od nich życia, a także umiejętności znanych tylko umarłym. Wciąż jednak grozi mu niebezpieczeństwo ze strony mordercy, a chłopiec dorasta z wiedzą, że kiedyś będzie musiał stawić czoła tajemniczemu prześladowcy.

O tym, jak sięgnęłam po Księgę cmentarną

Gaimana poznałam dzięki przyjaciółce z liceum, która pożyczyła mi Księgę cmentarną. Była to pierwsza książka tego autora, którą czytałam i dzięki której zakochałam się w jego powieściach. Pochłonęłam ją w jeden dzień, tak bardzo Księga cmentarna wydała mi się inna od wszystkiego, co dotychczas czytałam. Od tamtej chwili minęło kilka lat, ja mam za sobą inne tytuły tego autora, a do tej konkretnej książki lubię wracać. Gaiman potrafi zaczarować czytelnika – od pierwszych stron powieści wciąga w stworzony przez siebie świat.  Przede wszystkim jest mistrzem budowania klimatu, a przy tym pisze bardzo lekko i przyjemnie się go czyta.

Księga dżungli w innym wydaniu

Kto kiedykolwiek zetknął się z Księgą dżungli Kiplinga, dostrzeże w książce Gaimana pewne podobieństwo, które było absolutnie zamierzone. W jednym z wywiadów autor przyznał, że gdy widział swojego synka jeżdżącego rowerem po cmentarzu, dostał natchnienia i pomyślał: Czemu by nie zrobić czegoś takiego jak Księga Dżungli? Tak jak Mowgliego wychowywały zwierzęta, tak Nikiego wychowują duchy. Zostaje adoptowany przez duchy państwa Owens, którzy dają mu swoje nazwisko. Podążając za historią Nika, na czytelnika czeka wiele wzruszeń. Obserwujemy jak dorasta, wychowywany przez duchy mieszkające na cmentarzu, uczy się życia od nieumarłych. Wraz z nim w końcu wchodzimy w dorosłość. Księga cmentarna jest niczym piękna, wzruszająca baśń o radości życia i dorastaniu.

Nie tylko dla dzieci

Ta powieść Gaimana napisana jest językiem idealnym dla dzieci i młodzieży – nie dość, że sam bohater i jego przygody mogą być młodszemu czytelnikowi bliższe ze względu na jego wiek, to dodatkowo przypomina ona właśnie bajkę o duchach. Należy zwrócić uwagę na inną rzecz – jej klimat. Chociaż historia jest mądra, pouczająca i niesie za sobą wiele wartości, to jednak atmosfera bywa naprawdę mroczna. Sam fakt umiejscowienia akcji na cmentarzu wiele o tym mówi. Wątek morderstwa i tajemnicy – kto zabił rodzinę Nika i czyha na jego życie – na pewno trafi to raczej do starszych czytelników. Niewątpliwie czytając Księgę cmentarną możemy też poczuć się nieco nostalgicznie – wrócić do czasów dzieciństwa i opowieści opowiadanych nam przez mamy i babcie. Niektóre z problemów Nika są jednak zbyt trywialne i raczej przemówią do dzieci. Może się wydawać, że w takim razie ta książka skierowana jest do nikogo – bo ani konkretnie do dzieci, ani dla dorosłych. W tym jednak tkwi jednak jej wielka zaleta – bo każdy, niezależnie od wieku, powinien dostrzec w niej coś wartościowego i coś, co do niego przemówi.  Myślę, że nadawałaby się idealnie do wspólnego czytania z nieco starszym dzieckiem.

Rys. Chris Riddell

Intrygująca pod każdym względem

Powieść Gaimana jest nie tylko bardzo dobrze napisana i niesie za sobą wiele wartości, ale przede wszystkim bohaterowie i fabuła są niezwykle intrygujące. Prawie  na każdej kartce coś się dzieje. Ghule, Ogary Boga, danse macabre, historię umarłych zamieszkujących cmentarz, a w końcu starcie z mordercą – myślę, że przy tej pozycji po prostu nie da się nudzić, a autor porusza ciekawe motywy i przekazuje magię w czystej postaci. Czytałam różne opinie i do niektórych właśnie te wymienione przeze mnie rzeczy nie do końca trafiały, ale jednak myślę, że wielu zainteresują. Mnie osobiście bardzo się ta powieść podobała, zapadła mi w pamięci na długo i zachęciła do sięgnięcia po inne pozycje tego autora. Tak jak pisałam wcześniej –  dla mnie książki Gaimana są zupełnie inne niż wszystko – nie powielają żadnych schematów i dostarczają wielu niezapomnianych wrażeń.

 

Czytaliście już Księgę cmentarną? Jeśli tak – jaka jest wasza opinia na jej temat? Zetknęliście się już z twórczością Gaimana? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Do zobaczenia w następnej recenzji!

Agnieszka

Rozrzućcie kości

Po całej włości,

To tylko nędzarz,

Nikt go nie ugości.

~Neil Gaiman, Księga cmentarna 

24 Komentarze

  • Pamiętam to z gimnazjum. Wtedy mnie nie porwało, teraz uwielbiam Gaimana i robię drugie podejście 😉

    • Może ta recenzja Cię zachęci chociaż trochę? Warto dać Gaimanowi szansę 😊❤️

  • Już sam tytuł jest intrygujący, niestety inne książki oczekują na przeczytanie 🙁

  • Niesamowity pomysł na książkę, zarys fabuły bardzo mi się podoba. Z autorem spotykam się pierwszy raz.

    • Ja niestety po komiksy nie sięgnęłam, chociaż słyszałam, że są bardzo dobre. Także w moim przypadku odwrotnie – znam prozę, komiksów jeszcze nie. Z mojej strony książki bardzo polecam, nie tylko “Księgę cmentarną” 🙂

  • Jeszcze nie miałam okazji czytać nic tego autora, a ta pozycja z twojej perspektywy wydaje się bardzo interesująca. Lubię jak książka wchłania nas w swój własny Świat.

    Pozdrawiam 😊

    • Ta książka właśnie ma to do siebie, że wchłania w swój świat i naprawdę jest warta poświęconego czasu.
      Również pozdrawiam! <3

  • Przywołałaś wspomnienia 🙂 Pamiętam tę powieść z gimnazjum, to było moje pierwsze zetknięcie z fantastyką oraz wydawnictwem MAG 🙂

    • Bardzo mi miło, że moja recenzja mogła w jakiś sposób przywołać miłe wspomnienia 🙂
      Pozdrawiam! 🙂

  • Cóż… Nigdy bym nie pomyślała, że można stworzyć historię, gdzie dziecko będzie wychowywane przez duchy. I to jeszcze na cmentarzu! Nie powiem, zaintrygowało mnie, a tym bardziej to, że chociaż książka ma tak jakby określoną grupę odbiorców, to jednak panujący tutaj mrok pozwala też nieco starszym czytelnikom znaleźć coś dla siebie. Dlatego też będę miała ten tytuł na uwadze, bo jakby nie patrzeć – już od jakiegoś czasu planuję przygodę z Gaimanem. 😉

  • Wydaje się warta przeczytania. Po opisie kojarzy mi się z klimatem serialu, który właśnie skończyłem oglądać “Chilling Adventures of Sabrina”.
    No i ta okładka jest warta docenienia – świetnie oddaje sens tytułu. No bo jak cmentarz to tylko czarna barwa. A krąg w jakiś sposób kojarzy mi się z magią.

    • Jest warta przeczytania, to mogę Ci zagwarantować 🙂 O serialu słyszałam, ale niestety jeszcze nie miałam okazji zobaczyć: polecasz?
      A okładka faktycznie świetna, wydawnictwo MAG ma u mnie wielkiego plusa, że we współpracy z Dark Crayon wydają wszystkie książki Gaimana z takimi pięknymi okładkami – w końcu pasują do siebie wyglądem, bo wcześniej do każda z innej parafii :p

    • Polecam książki Gaimana, są cudowne! 🙂 A te nowe wydania świetnie się prezentują na półce.

Dodaj komentarz