“Leah gubi rytm” Becky Albertalli

Tytuł: Leah gubi rytm

Autor: Becky Albertalli

Wydawnictwo: WE NEED YA

Rok wydania: 2018 (w Polsce i na świecie)

Liczba stron: 430

Leah Burke to perkusistka zespołu Emoji, fanka Harry’ego Pottera i Czarodziejki z Księżyca. Jej dość spokojne życie zaczyna wywracać się do góry nogami – licealna grupa przyjaciół się rozpada, czeka ją wybór college’u i zbliżający się bal na zakończenie szkoły. Dziewczyna skrywa pewien sekret, o którym nie wie nawet jej najlepszy przyjaciel – Simon. Ludzie, których kocha, zaczynają się kłócić, a do tego w niej rodzi się uczucie, na które wcześniej sobie nie pozwalała.

Czy kontynuacja była potrzebna?

Na wstępie należy powiedzieć, że Leah gubi rytm to sequel książki Simon oraz inni homo sapiens. Kontynuacja została wydana przez inne wydawnictwo. Nie pojawiają się praktycznie żadne nowe postacie i nadal akcja toczy się głównie w liceum Creekwood. Bohaterowie są po prostu rok starsi. Mimo wszystko muszę przyznać, że można przeczytać Leah… w oderwaniu od pierwszej książki Albertalli. Oczywiście najlepiej byłoby już znać bohaterów, bardzo ułatwiłoby to zadanie, ale mam wrażenie, że autorka brała pod uwagę możliwość przeczytania tej książki odrębnie, dlatego nieraz opisuje nam wszystkich na nowo. Przede wszystkim zmienia się główny bohater i świat widzimy z innej perspektywy – nieco samotnej, biednej dziewczyny z nadwagą, uciekającą w świat fantazji i rysującą postacie z anime,  a nie – tak jak w przypadku Simona – chłopaka z idealnego domu, grającego w teatrze i pożerającego Oreo. Jest to pewne odświeżenie. A kto polubił bohaterów Simona…, to na pewno miło mu się będzie czytało ich dalsze losy. Wydaje mi się jednak, że autorka tworząc sequel kierowała się po prostu tym, że jej pierwsza książka stała się wielkim bestsellerem i że ludzie na pewno kupią jej kontynuację.

Leah – mistrzyni sarkazmu

Główna bohaterka jest inna w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Autorzy – zwłaszcza młodzieżówek – często powielają te same schematy przy kreacji swoich bohaterów. Pokazują idealne życie nastolatków, a główną bohaterką jest ładna dziewczyna pozbawiona charakteru. W zasadzie Albertalli też korzystała z tych schematów przy tworzeniu niektórych bohaterów. Ale trzeba przyznać jedno – Leah jest unikatowa. W Simon oraz inni homo sapiens nie poznaliśmy jej tak dobrze – była po prostu najlepszą przyjaciółką Simona, doradzającą mu w jego problemach, a potem nawet trochę odsuniętą na bok. Ta książka pokazuje nam prawdziwą Leah, która chociaż ma paczkę przyjaciół, wydaje się bardzo samotna – z nikim nie dzieli się swoimi troskami i wątpliwościami. Smuci ją jej sylwetka, słaba sytuacja finansowa i brak pewności siebie. Dodatkowo ma pewien sekret, którym z nikim się nie podzieliła. Urzekła mnie autentyczność tej postaci. Jej zainteresowania były mi też dość bliskie (ja też jestem fanką HP i lubię oglądać anime), a stylizacje bardzo odważne i ciekawe. Dodajmy do tego częste sarkastyczne uwagi i specyficzne poczucie humoru – nie raz uśmiechałam się czytając jej teksty. Nie często spotykam się z takimi bohaterkami, tym bardziej bardzo podobało mi się poznawanie jej historii.

Niemieckie wydanie Leah gubi rytm, a na okładce ulubione buty głównej bohaterki 🙂 

LGBT i coming out

Leah gubi rytm jest jedną z książek poruszającą temat homo- i biseksualizmu, a także coming outu, tak samo jak Simon oraz inni homo sapiens. Ostatnio w literaturze młodzieżowej możemy znaleźć coraz więcej książek niebojących się sięgania po takie wątki. Wiem, że zdania na ten temat są podzielone, ale ja osobiście bardzo się cieszę, że w końcu pojawiają się młodzieżówki pokazujące nie tylko pary hetero. Myślę o tych wszystkich nastolatkach, którzy boją się przyznać do swojej orientacji, a ze wszystkich stron atakują ich filmy czy książki pokazujące tylko miłość mężczyzny i kobiety. W końcu łamie się ten obraz i pokazuje, że każdy ma szansę na prawdziwą miłość, a osoby o innej orientacji mogą  bardziej utożsamić się z bohaterami, z którymi dzielą podobne problemy (kluczowym stała się tu kwestia ujawnienia swojej orientacji przed przyjaciółmi).

Shipować*, czy nie shipować?

Z tego, co powyżej napisałam, wychodziłoby, że wszystko podoba mi się w Leah gubi rytm. Niestety muszę przejść do dużego problemu, jaki mam z tą książką. Jest ona bardzo przyjemna, porusza ważne tematy i pokazuje ciekawych bohaterów. Nie podoba mi się jednak główny wątek miłosny tej książki, mimo, że na nim się ona opiera. Nie jestem fanką pomysłu Albertalli, zwłaszcza, że chociażby czytając Simona oraz inni homo sapiens, wydaje mi się dość nielogiczny. (wprawdzie ludzie często zachowują się nielogicznie, ale to mi po prostu nie pasuje) Jest on rozwinięty i uzasadniony, więc to, że mi się nie podoba, można zrzucić chyba po prostu na mój gust. Mimo wszystko gdy początkowo odkryłam, do kogo wzdycha Leah, byłam bardzo zdziwiona i jakoś mi to nie grało. Niestety do końca powieści nie mogłam się do tego przyzwyczaić. 

Czy polecam Leah gubi rytm?

Myślę, że tę książkę można polecić. Na pewno niesie za sobą ważny przekaz, ma ciekawą główną bohaterkę i czyta się ją dość przyjemnie. Pojawiają się w niej ważne problemy i rozbudowany wątek romantyczny, który na pewno wielu ludziom przypadnie do gustu, nawet, jeśli ja nie byłam jego fanką. Polecałabym jednak najpierw zapoznać się z książką Simon oraz inni homo sapiens (której recenzję też planuję zamieścić, trochę nie po kolei, ale zabieram się za jej ponowne przeczytanie), bo to na pewno ułatwi odbiór Leah.

 

Czytaliście już książki Albertalli? Macie jakieś przemyślenia na ich temat? A może sięgaliście po inne książki poruszające tematykę LGBT? Piszcie w komentarzu!

Dobrego dnia i do zobaczenia w następnym wpisie!

Agnieszka

*shipować, shipowanie (shipping; relationship) – popieranie idei związku pomiędzy jakąś parą postaci (fikcjonalnych, lub prawdziwych)

26 Komentarzy

  • Simona mam w czytelniczych planach na ten weekend, a ,,Leah gubi rytm” to prawdopodobnie książka, którą przeczytam w grudniu/styczniu. Bardzo podoba mi się okładka książki i to jak ,,gubi” się mieni! 😀
    Pozdrawiam cieplutko xo

    • Jak przeczytasz Simona, to koniecznie napisz, jakie masz wrażenia, jestem ciekawa 🙂 Myślę, że potem Leah to pozycja obowiązkowa. A okładka jest świetna, podoba mi się to, że bardzo przypomina oryginalne wydanie tej książki. ^^

    • Na pewno jest to pokazane z perspektywy nastolatków. Młodzi ludzie, dopiero odkrywający swoją orientację, niepewni tego, czy powinni mówić o tym światu. Dość ciekawe ujęcie problemu, myślę, że warto się zapoznać 🙂

        • Nie da się ukryć, że jest to bardziej młodzieżówka, ale moja mama też czytała a jest w trochę innym przedziale wiekowym i podobała jej się ta książka 🙂 problem niewątpliwie istotny

  • OGółem czytałam Simona, ale to nie moje klimaty, dlatego Leah odpuściłam. Mam wiele innych książek na głowie 🙂

    • Szkoda, że nie przypadł Ci do gustu, ale rozumiem, nie wszyscy lubią takie klimaty 🙂 A z książkami na głowie rozumiem doskonale – ja muszę w końcu przeprosić mój stos książek do przeczytania :’)

  • Simona mam w planach, ale nie jest to pozycja priorytetowa więc narazie odkładam w czasie jej przeczytanie

    • Rozumiem, w końcu stos innych książek czeka na przeczytanie 😂❤️

  • Czytałam Simona i bardzo mi się podobał. Mam zamiar również sięgnąć po tę pozycje 😉

  • Przede wszystkim ogromny plus za świetnie napisaną recenzję! Bardzo podoba mi się kompozycja i przejrzystość. Im częściej wchodzę na takie blogi, tym więcej widzę kiepskich tekstów, a tutaj przyjemna niespodzianka 😀
    “Simona…” jeszcze nie czytałam, choć mam w planach. Widziałam tylko film, choć z tego co wiem, to są dosyć spore różnice między książką a ekranizacją. Nie miałam też pojęcia, że powstała druga część! Może po nią sięgnę, o ile “Simon…” mi się spodoba, bo wątki LGBT to są całkowicie moje klimaty i czytam takich książek (a także opowiadań w internecie) całe mnóstwo. Dodam do swojej listy, dziękuję.
    Pozdrawiam!

    • Dziękuję za ciepłe słowa, staram się, żeby moje recenzje nie były pisane na szybko i kiepsko, a jednak mogły przekazać coś więcej o danej książce 🙂 ja filmu nie widziałam, bo najpierw chciałam przeczytać książkę i też słyszałam o różnicach, przez co boję się go obejrzeć :p
      Jeżeli lubisz takie wątki, to myślę, że się nie zawiedziesz. A może polecisz mi jakąś pozycję związaną z tematyką LGBT? Chętnie przeczytam 🙂

      • Jasne. Bardzo polecam :”Tamte dni, tamte noce” (zarówno książkę, jak i film, choć może nawet bardziej film); “Małe życie”, które jest specyficzną książką i niedoskonałą, ale relacje przedstawia pięknie; “Nigdy nie ocierał łez bez rękawiczek” 😀

  • „Simon…” to książka, którą planuję już od jakiegoś czasu, bo ogromnie ciekawi mnie, jak autorka przedstawiła wątek homoseksualny i czy odbiorę go tak dobrze, jak przy lekturze „Zostawiłeś mi tylko przeszłość” Adama Silvery. A co do „Leah gubi rytm”… Odtrącałam od siebie myśl sięgnięcia po nią. Naprawdę. Bałam się tego, że chociaż została ona wydana przez inne wydawnictwo, to jednak jest połączona z losami Simona, przez co stracę wiele z jej lektury. Ale samo to, że Leah bywa zadziorna już mnie przekonuje… Cóż – zobaczymy, co los przyniesie. 😉

    • Oj myślę, że mimo iż jest to sequel Simona, główna bohaterką jest tak inna, że nie można tego aż tak porównywać. Polecam 😊

  • Niestety tego typu książki zupełnie już mi się przejadły, Po prostu ostatnimi czasy pojawiło się ich zdecydowanie zbyt dużo.

    • Rozumiem i dziękuję za podzielenie się swoją opinią 😊 faktycznie ostatnio jest ich trochę dużo

  • Marzy mi się ta książka <3 Chociaż zazwyczaj nie czytuje takiej tematyki 😉

  • Poprzednia książka tej autorki mi się podobała. Tej jeszcze nie znam, ale w tym miesiącu na pewno przeczytam 😉

Dodaj komentarz