Book haul i podsumowanie listopada

Wszyscy już dodawali book haule i podsumowania listopada na początku grudnia, ale ja jak zwykle jestem spóźniona – kto mnie zna, ten wie, że w spóźnianiu się jestem dobra :p Ostatnio ze względu na studia nie miałam zbyt wiele czasu i chęci, żeby usiąść i napisać post, stąd to opóźnienie. Mimo wszystko nadal chciałam się z wami podzielić nowymi pozycjami w mojej biblioteczce i tym, co przeczytałam w listopadzie 🙂 Tak wyszło, że zdjęcia do podsumowania są już w świątecznym klimacie, ale nie mogłam się powstrzymać – tak bardzo nie mogę doczekać się świąt 🙂 

Wydaje mi się, że nie przesadziłam za bardzo z wydawaniem pieniędzy, bo w listopadzie kupiłam tylko trzy książki. Dodatkowo 5 listopada miałam urodziny, więc jedną książkę kupiłam sobie w prezencie, a dwie inne dostałam. Kolejne dwie zakupiłam przy okazji Black Friday, bo nie mogłam sobie odpuścić tych cudownych promocji!

Jako pierwsze trafiły do mnie książki, które dostałam z okazji urodzin, a mianowicie Żniwiarz. Pusta noc Pauliny Hendel i Drażliwe tematy Neila Gaimana. Obie te pozycje bardzo chciałam mieć, więc były trafionym prezentem, ale niestety jeszcze ich nie czytałam. Czekam, aż skończą mi się egzaminy na studiach i będę miała więcej czasu. Jeśli chodzi o Pustą noc to po jej przeczytaniu na pewno chciałabym sięgnąć po dwie kolejne książki z cyklu Żniwiarz, więc gdybym zaczęła, to byłabym stracona – nie skupiłabym się na nauce.

Następnie zaopatrzyłam się w Geekerellę Ashley Poston (bo uznałam, że zbyt rzadko robię sobie prezenty), którą bardzo szybko pochłonęłam (a jej recenzję możecie znaleźć TUTAJ). Jak można było przeczytać w recenzji, Geekerella to dość przyjemna i lekka powieść, idealna na wolny wieczór. 

Później udawało mi się walczyć z pokusą kupienia nowych pozycji aż do tego pamiętnego dnia – Black Friday. Jak sami wiecie, wszystkie sklepy wtedy szalały – promocje waliły do nas drzwiami i oknami. Co prawda ja nie należę do tych osób, które gdy usłyszą słowo „promocja” to zapominają o zdrowym rozsądku, ale muszę przyznać, że upolowałam w dość dobrej cenie dwie książki, które chciałam kupić i na pewno prędzej czy później bym to zrobiła. Mowa tu o Opowieściach z piasku i morza Alwyn Hamilton i  The Hate U Give. Nienawiść, którą dajesz Angie Thomas. Opowiadania Hamilton już recenzowałam w zeszłym tygodniu (recenzję można znaleźć TUTAJ), a za THUG jeszcze się nie zabrałam, ale planuję przeczytać ją w grudniu.  

Musicie przyznać, że wcale nie kupiłam tak dużo i w sumie to jestem z siebie dumna, bo jednak chciałam oszczędzać przed świętami – zaraz zacznie się szał zakupowy, powoli kupuje już prezenty na Gwiazdkę 🙂

W listopadzie nie miałam też zbyt dużo czasu na czytanie, przez co przeczytałam tylko pięć książek:

  1. Leah gubi rytm Becky Albertalli – 430 stron
  2. Geekerella Ashley Poston – 408 stron
  3. Wymarzony dom Ani Lucy Maud Montgomery – 306 stron
  4. Opowieści z piasku i morza Alwyn Hamilton – 158 stron
  5. Świat człowieka – świat kultury Ewa Nowicka (tę książkę czytałam na studia, dość nudna jeżeli nie jesteście pasjonatami antropologii kulturowej) – 469 stron

Co daje nam łącznie: 1771 stron w listopadzie, czyli średnio 59 stron dziennie. Nie jest to świetny wynik, często udaje mi się czytać więcej, ale też nie najgorszy – gdy mam dużo rzeczy do zrobienia na studia to czytam jeszcze mniej.

Zastanawiałam się, czy mam jakieś plany książkowe na grudzień i doszłam do wniosku, że takie szczegółowe plany zwykle się u mnie nie sprawdzają, więc wypisałam sobie tylko trzy punkty:

  1. The Hate U Give. Nienawiść, którą dajesz Angie Thomas – bo tę książkę po prostu muszę przeczytać
  2. Przeczytać jakąś świąteczną książkę
  3. Przeczytać wybraną książkę Neila Gaimana

Dość ogólne, ale chyba łatwiej będzie mi się z tego rozliczyć i zrealizować te plany 🙂

 

A wy, dużo książek przeczytaliście w listopadzie? Macie jakieś książkowe plany na grudzień (może już udało wam się jakieś zrealizować)? Koniecznie piszcie w komentarzach

Do następnego,

Agnieszka

PS

Podobają wam się takie posty? Wiem, że na wielu blogach book haule są popularne, ale ja ograniczałam się do samych recenzji i nie wiem, czy sprawdziłam się w takim wpisie. Chętnie poczytam co o tym myślicie. 🙂

28 Komentarzy

  • W listopadzie nie kupiłam żadnej książki, ale teraz na Mikołajki zaszalałam i kupiłam 4 😀 Przeczytałam jakieś 10 książek, więc nie jest źle 🙂

    • Bo czemu by nie zrobić sobie prezentu na Mikołajki 😀 a 10 to świetny wynik! <3

    • W sumie głównie dlatego, że miałam urodziny, to i coś dostałam i zrobiłam sobie prezent 😀 Nigdy nie mogę się zmobilizować do kupna komiksów, bo albo nie mam na to kasy, a jak już mam to zawsze kupuje coś innego :p

        • Niestety, życie książkoholików i fanów komiksów jest trudne ze względu na wysokie ceny 🙁

  • Super że udało Ci się tyle przeczytać dla ciebie 5 to może mało ja jakbym miała czas przeczytać 5 książek w ciągu miesiąca byłabym zachwycona

    • Zdarza się, że nie czytam nawet tylu w ciągu miesiąca, ale jak mam więcej czasu to zdarza się więcej 😀 Z tych pięciu jedna była czytana z dużego przymusu w ramach zajęć, także dla przyjemności przeczytałam cztery, a jedna była bardzo krótka, dlatego wydawało mi się, że jest dość mało. :p

  • Black Friday był zdecydowanie zbyt kuszący, też się nie mogłam powstrzymać 😀 ale przeczytałaś też całkiem sporo.

  • “Żniwiarz” jest wspaniałą książką, w sumie wspaniałą serią. Moją ulubioną ostatnim czasy. Właśnie czekam na czwarty tom 😉

    • Słyszałam o tej serii wiele dobrego, dlatego nie mogę się doczekać, aż się za nią zabiorę 😀

    • A to tak akurat ze względu na urodziny, ale w grudniu raczej nie kupię zbyt dużo ze względu na zakupy prezentowe. Liczę jednak, że Gwiazdor będzie dla mnie łaskawy i dostanę jakieś książki pod choinkę :p

  • Widać, że listopad był udany. 🙂

    Nie wiem ile mi przybyło książek w poprzednim miesiącu, ale przeczytałam 11 powieści. Nawet jestem zadowolona.

  • W listopadzie oszczędzałam i nie kupiłam żadnej książki, ale za to w grudniu mam w planie kupić ich sporo 🙂 masz świetny wynik pomimo ograniczonego czasu 😉 Ja w listopadzie też nie czytałam dużo, łącznie 6 książek, ale w grudniu zamierzam nadrobić 🙂

    • W grudniu trzeba sobie sprawić prezent 😀 Mam nadzieję, że też mi się uda przeczytać trochę więcej, bo w święta będę miała trochę wolnego 😀

  • Kupiłam 2 książki w listopadzie, a przeczytałam 9 co przy dziecku uważam z sukces

    • 9 książek to świetny wynik! Zwłaszcza, jeżeli wychowujesz dziecko, nie jest łatwo znaleźć chwilę dla siebie 🙂

  • W zasadzie na grudzień przeznaczyła więcej niż zazwyczaj przestrzeni dla poznawania literatury współczesnej, tak aby nieco ocieplić przygody czytelnicze, coś więcej niż thrillery i kryminały. 🙂

      • To dość sporo kupiłaś 🙂 Miło, że chcesz trochę bardziej poznać literaturę współczesną, jednak takie odskocznie się przydają 🙂

    • Żniwiarza jeszcze nie czytałam, ale Buntowniczkę polecam z całego serca, Geekerella też była spoko 🙂

Dodaj komentarz