“The Hate U Give. Nienawiść, którą dajesz” Angie Thomas

Tytuł: The Hate U Give. Nienawiść, którą dajesz

Autor: Angie Thomas

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Rok wydania: 2018 (w Polsce), 2017 (na świecie)

Liczba stron: 447

Szesnastoletnia Starr Carter na co dzień jest rozdarta między dwoma światami: biedną i niebezpieczną dzielnicą, w której mieszka, a prywatną szkołą na przedmieściach, do której uczęszcza. W żadnym z tych światów nie czuje się dobrze – w miejscu zamieszkania jest traktowana nie jako Starr, a córka Big Mava – byłego gangstera, natomiast w szkole musi udawać kogoś innego, gdyż jako jedna z niewielu czarnoskórych uczniów jest przez wszystkich oceniania. Wszystko zmienia się w momencie, gdy jej przyjaciel z dzieciństwa zostaje zastrzelony przez białego policjanta na jej oczach. Starr jest jedynym świadkiem tego wydarzenia i musi zdecydować – milczeć, pozostając bezpieczna, ale z wyrzutami sumienia, czy stanąć w obronie niesprawiedliwie ocenianych czarnoskórych.

Wszechobecny rasizm

Głównym problemem, który autorka porusza w swojej książce, jest problem nierówności rasowej i tego, że czarnoskórzy ludzie są traktowani gorzej niż białoskórzy. Pokazuje to poprzez niesprawiedliwe morderstwo jej przyjaciela Khalila, nazywanie go w mediach bandytą, rasistowskie teksty i niepociąganie do odpowiedzialności policjanta, który dokonał zabójstwa. W książce często pojawia się starcie dwóch światów, ponieważ Starr chodzi do prywatnej szkoły na przedmieściach, gdzie nie ma praktycznie w ogóle czarnoskórych. Musi udawać kogoś, kim nie do końca jest, żeby nie być od razu negatywnie oceniona. Problem poruszany w książce jest bardzo ważny, gdyż aktualnie gdy niewolnictwo i dyskryminacja czarnych jest zabroniona, czasem uważa się, że rasizm już nie istnieje. Tu autorka pokazuje, że jest wręcz przeciwnie – bardzo często czarnoskórzy mieszkają w biedniejszych dzielnicach, są zmuszeni do handlowania narkotykami i popełniania przestępstw, by móc przeżyć, pobierają niską edukację. Gdy ginie Khalil, chociaż nie było powodu, by go zabijać, czyn białego policjanta jest usprawiedliwiany, bo mógł on poczuć się zagrożony. Chłopak nie zrobił nic złego, a na wierzch wyciąga się to, że handlował narkotykami i to ma stanowić powód, by nazywać go bandytą i mówić, że zasłużył na śmierć. Dla Polaków opisywane w książce sytuacje mogą się wydać trochę abstrakcyjne, gdyż u nas nie mieszka tylu czarnoskórych, ale jednak u nas też często można się spotkać z dyskryminacją.

Krytyka białych

Co bardzo przeszkadzało mi  w tej książce to to, że według autorki nie istnieje chyba coś takiego jak rasizm wobec białych. Książka, której głównym celem jest pokazanie problemu dyskryminacji i walki z nią, jest momentami bardzo rasistowska! Czarnoskórych ukazuje się jako tych pokrzywdzonych, jeżeli biała koleżanka rzuci tekstem, że Starr ma sobie wyobrazić, że piłka to skrzydełko kurczaka, to jest wyklęta. Uważam, że faktycznie to nieprzyjemny tekst, ale gdy otoczenie Starr śmieje się z jej białego chłopaka – Chrisa, to już jest okej. Nikt nie patrzy na to w negatywny sposób. A sam fakt tego, że ona boi się mieć białego chłopaka, ponieważ ojciec tego nie toleruje, uważa to za zdradę czarnych. Zamykają się też w osiedlach, w swoich społecznościach, nie dopuszczając białych do siebie (wszyscy dziwią się, gdy biały bierze udział w manifestacji). To jednak pokazuje, że czarni  mają podwójne standardy i że oni czasem wcale nie chcą integrować się z białymi, być traktowani na równi. Za każdym razem, gdy wyśmiewano się z Chrisa, czułam to jako policzek wymierzony w białych. Rozumiem, że jednak to może być nic w porównaniu z ilością cierpienia, którego czarni doznali od białych, ale nadal dotknęło mnie to, że książka przemyca w sobie takie treści. Wylewa się z niej hipokryzja – wszyscy biali od początki są źli, potem, gdy okaże się, że niektórzy nie patrzą na kolor skóry – są dobrzy, ale czarni nadal traktują ich zgodnie ze stereotypami.

Czasami człowiek robi wszystko prawidłowo, a i tak wychodzi źle. Kluczem jest nieustawanie w próbach robienia dobrze. ~ Angie Thomas

Jak to się czyta?

Warto powiedzieć, że autorka w bardzo dobry sposób starała się odwzorować realia, panujące w społeczności czarnoskórych. Używa wyrażeń ze slangu, starając się upodobnić język do tego, używanego w rzeczywistości przez młodych ludzi. Uważam to za strzał w dziesiątkę. Dodaje to książce realizmu. To prawda, czasem można mieć pewną trudność ze zrozumieniem o co im chodzi, ale tutaj tłumaczka dobrze spełniła swoją rolę, objaśniając pewne wyrażenia w przypisach. Podobało mi się też to, że zostawiła oryginalne fragmenty piosenek, tylko w przypisach je tłumacząc. (w pewnym momencie gdy bohaterowie śpiewali Fuck the Police – N.W.A, a dokładniej fragment Ice Cube’a: Fuck the police comin straight from the underground; A young nigga got it bad cause I’m brown autentycznie słyszałam w głowie tę piosenkę). Jeżeli ktoś lubi rap, to na pewno niektóre momenty mu się spodobają. Często nawiązuje się w książce też do Tupaca, w końcu jego słowa są zawarte w tytule, a mianowicie jego rozwinięcie THUG LIFE – The Hate U Give Little Infants Fucks EverybodyNienawiść okazana dzieciom, niszczy wszystkim życie. Podejrzewam, że ten język i klimat nie każdemu przypadnie do gustu, ale ogólnie autorka stara się trafić książką do wszystkich. Mi czytało się książkę bardzo dobrze, podobały mi się elementy humorystyczne, a także opisy uczuć głównej bohaterki podczas różnych stresujących i przykrych sytuacji.

Czy warto po nią sięgnąć?

Nienawiść, którą dajesz ma sporo wad – począwszy od dyskryminacji białych, poprzez czasem płytkie ukazanie emocji i skupianie się na zbyt wielu sprawach przy pomijaniu głównej osi książki, którą (przynajmniej w założeniu) miało być morderstwo Khalila. Brakowało mi niektórych elementów i zakończenie nie do końca mnie usatysfakcjonowało, jednak jestem w stanie zrozumieć dlaczego ta książka jest tak wychwalana. Nie można powiedzieć, że jest słaba, ponieważ mimo tych kilku wad i nieścisłości, porusza ważny problem, a przy tym swoim klimatem sprawia, że czytelnik może się bardzo wciągnąć. Przez dostosowanie miejsc i języka do realiów, w których żyją czarni, naprawdę można sobie to wszystko wyobrazić. Książka zadziałała na moją wyobraźnię i wywołała we mnie wiele skrajnych emocji, a oto właśnie chodzi. Myślę, że warto się z nią zapoznać, żeby samemu wydać opinię na jej temat. Z resztą już za niecały miesiąc –  bo 25 stycznia – ekranizacja tej książki ma premierę w polskich kinach, więc myślę, że warto wybrać się na film, a wcześniej przeczytać książkę.

Czytaliście Nienawiść, którą dajesz? Jeśli tak, to co sądzicie o tej książce? Może macie ją w czytelniczych planach? Podzielcie się opinią w komentarzu!

Do następnego wpisu,

Agnieszka

28 Komentarzy

    • Moim zdaniem tak właśnie jest. Czytałam różne opinie na jej temat i nie tylko ja to zauważyłam. Jednak widać, że autorka trochę popłynęła i według niej śmianie się z białych to nic złego.

  • Mam mieszane uczucia… Nie skreślam tej książki ale też nie będę jej specjalnie szukała

    • Wydaje mi się, że i tak warto się z nią zapoznać, ale nie rozumiem tych wszystkich pozytywnych opinii, jednak można tej książce trochę zarzucić.

      • Czasami reklama i zachwycające recenzje działają na nie korzyść książki. Wszyscy do okoła chwalą, a znajdzie się ktoś komu coś się nie spodoba i wielkie rozczarownie. Unikam więc książek których recenzje są bezkrytyczne.

        • Ja właśnie czasem czuje się bardzo zachęcona, bo w sumie co mam do stracenia? Jeśli okaże się super, tak jak w recenzjach – przeczytam świetną książkę, a jeśli nie – przynajmniej wyrobię własną opinię na jej temat 😀

    • Oj, to na pewno – ja zawsze staram się pierw sięgać po książkę, dopiero później po film 😀

  • Po przeczytaniu tej książki moje spostrzeżenia są bardzo podobne. Jednak pomimo tego, książka mi się podobała.

    • Dobrze wiedzieć, że ktoś też zauważył tych kilka wad książki 🙁 Mi mimo wszystko też się spodobała mimo tych spostrzeżeń 🙂

  • To jest wspaniała, rzetelna recenzja. Książka nie trafia w mój gust, ale czytało się świetnie.

    • Dziękuję, staram się, żeby moje recenzje były jak najlepsze. Może wymykają się trochę takiej prawidłowej formie recenzji (uczyłam się na studiach jak powinno się ją pisać), ale bardziej odpowiada mi taka konstrukcja 🙂 Cieszę się, że ktoś docenia moją pracę. 🙂

  • Myślę, że przesłanie jest istotne. Sama tej książki nie czytałam, ale widziałam, że wiele osób poruszyła.

  • Hmm, o tej rasistowskiej stronie ksiazki nie przeczytałam wcześniej w żadnej recenzji. Szkoda, że obrona czarnych skończyła się szykanowaniem białych. Niestety każdy medal ma dwie strony. Mimo to, myślę, że dam tej książce szansę i spróbuję! 🙂

    mrs-cholera.blogspot.com

    • Myślę, że autorka to tak trochę ukryła, ale jeżeli dokładnie się wczytasz i potem przemyślisz, to ujrzysz to szykanowanie. Ale polecam samemu się zapoznać 🙂

  • Nie wiem co mam myśleć o tej książce z jednej strony daje nam do świadomości że na świecie problem racizmu nadal jest widoczny. Recenzja bardzo fajnie napisana i czytało się nią z zainteresowaniem, ale czy sięgnę po książkę to nie wiem, jest to wielki znak zapytania.

    • Myślę, że warto przeczytać i samemu ocenić wartość tej książki 🙂 dziękuję za pozytywną opinię!

  • Na temat tej książki widziałam już wiele recenzji i większość była bardzo pozytywna. Nie wiedziałam, że w kinach ma pojawić się film i ten fakt przekonuje mnie, aby przeczytać tę książkę.

    • Ja właśnie sięgnęłam po nią ze względu na nadchodzącą premierę filmu 🙂

  • Z racji tego, że niedługo film, miałam wielką ochotę przeczytać tę książkę. Po tej recenzji musze się pożądnie zastanowić, czy po nią sięgnąć.

  • Odnoszę wrażenie, że w tej książce pewne rzeczy wyolbrzymione zostały z premedytacją. O pewnych rzeczach jednak wciąż zbyt mało się rozmawia lub rozmowy o nich idą w niewłaściwym kierunku.

    • Odnoszę podobne wrażenie i zgadzam się z tym, że o pewnych rzeczach zbyt mało się rozmawia.

Dodaj komentarz