“Nasz ostatni dzień” Adam Silvera

Tytuł: Nasz ostatni dzień

Autor: Adam Silvera

Wydawnictwo: WE NEED YA

Rok wydania: 2019 (w Polsce), 2017 (na świecie)

Liczba stron: 408

Piątego września krótko po północy dwóch zupełnie sobie obcych chłopaków – Mateo i Rufus – otrzymuje telefon o bardzo podobnej treści. To dzwoni Prognoza Śmierci by poinformować, że w ciągu dwudziestu czterech godzin czeka ich niechybna śmierć. Dzięki tej wcześniejszej zapowiedzi mogą się do niej odpowiednio przygotować – pożegnać z bliskimi i dobrze spędzić swoje ostatnie godziny życia. Los sprawia, że oboje z różnych powodów sięgają po aplikację Ostatni Przyjaciel by znaleźć kogoś, z kim mogliby spędzić swój Dzień Ostateczny. Dzięki temu zbiegowi okoliczności spotykają się i wspólnie przeżywają ostatni dzień.

Witaj. Dzwonię z Prognozy Śmierci.

Nasz ostatni dzień to moja pierwsza książka Adama Silvery. Chociaż w Polsce wcześniej wydano już inne powieści tego autora, dopiero teraz, trochę zbiegiem okoliczności, udało mi się po nią sięgnąć. Od pierwszych stron byłam bardzo zainteresowana – spodobał mi się pomysł z Prognozą Śmierci. A czym ona dokładnie jest? To takie miejsce, przypominające trochę call center, którego pracownicy dzwonią do ludzi by poinformować ich, że w ciągu dwudziestu czterech godzin umrą. Nie wiadomo w jaki sposób, o której godzinie i skąd Prognoza Śmierci ma taką informację, ale jedyną pewną rzeczą jest to, że osoba, która otrzyma telefon – umrze. Dlatego nikt nie chce takiego telefonu odebrać. Wizja istnienia takiej Prognozy Śmierci jest dość przerażająca. Z jednej strony – pozwala ona na poukładanie sobie kilku spraw, pożegnanie się z bliskimi, przygotowanie się na odejście. Z drugiej strony ludzie raczej nie chcą umierać i woleliby nie wiedzieć, kiedy to nastąpi. Przez Prognozę żyją w takiej obawie, że każdego dnia mogą dostać telefon i że tym razem przyjdzie na nich pora. Co ciekawe, dzięki istnieniu Prognozy Śmierci powstało wiele miejsc i aplikacji, skierowanych głównie dla Zgonersów (czyli ludzi, którzy danego dnia odebrali telefon). Przykładami może być między innymi miejsce Spraw-Sobie-Przeżycie (oferująca doświadczenie różnych przeżyć, takich jak skok ze spadochronu dzięki wykorzystaniu VR) czy aplikacja Ostatni Przyjaciel, gdzie samotni Zgonerzy mogą znaleźć bratnią duszę na ostatnie godziny życia. Z tej aplikacji skorzystali właśnie główni bohaterowie – Mateo i Rufus.

Piękno tkwi w formie

Adam Silvera książkę skonstruował zarówno fabularnie, jak i samą formą, w bardzo ciekawy sposób. Jej akcja toczy się w ciągu jednego dnia – Dnia Ostatecznego Mateo i Rufusa. To głównie z perspektywy tych dwóch chłopaków ukazane są wydarzenia. Książka nie posiada rozdziałów, tylko cztery oddzielone od siebie części, które zaznaczają, że bohaterowie wchodzą w jakiś nowy etap. Punkty widzenia różnych postaci są od siebie oddzielone – na początku takiej zmiany napisane jest imię danego bohatera i aktualna godzina. Chociaż w większości wydarzenia obserwujemy z punktu widzenia Mateo i Rufusa, to czasami pojawiają się też inne postacie – osoby, które w jakiś sposób są powiązane z historią tych dwóch chłopaków. Po wprowadzeniu nowego punktu widzenia zaczyna się on niemal tymi samymi słowami – informują one czy do tej osoby zadzwoniono z Prognozy Śmierci, czy nie. Forma przyjęta przez Silverę bardzo dobrze się sprawdza – jest ona dość ciekawa, a dzięki takiemu podziałowi na części i punkty widzenia płynniej się czyta. Dodatkowo dostajemy ogląd sytuacji z kilku różnych perspektyw, od osób, które mają inne motywy, w mniejszym lub większym stopniu znają Rufusa i Mateo, lub po prostu pokazują nam swoje spojrzenie na śmierć.

Pierwsza część książki zaczyna się tym pięknym cytatem Wilde’a.

Dwa różne światy. Czy na pewno?

Należałoby napisać kilka słów o głównych bohaterach. Mateo i Rufus na pierwszy rzut oka bardzo się od siebie różnią – Mateo jest nieśmiałym chłopakiem, który nie ma wielu przyjaciół. Gdy otrzymuje telefon od Prognozy zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę niczego w życiu nie zrobił – bo cały czas bał się żyć. Wstęp od autora książki może sugerować, że wzorowany był on na samym Silverze. Rufus to chłopak, który nie boi się niczego i po odebraniu Prognozy twierdzi, że pogodził się ze śmiercią. Stracił już rodziców i siostrę. Żyje w przytułku, a jego nową rodziną stają się mieszkający tam Malcolm, Tagoe i Aimee. Przez pewien błąd nie może się jednak nacieszyć ich towarzystwem w ostatnich godzinach życia. Tak trafia na aplikację Ostatni Przyjaciel i poznaje Mateo. Początkowo chłopcy wydają się siebie nie rozumieć i raczej nie dogadywać zbyt dobrze. Z czasem, gdy próbują nowych rzeczy i starają się dobrze przeżyć ostatnie chwile, ich relacja ewoluuje. Przede wszystkim, mimo że znają się tak naprawdę jeden dzień, ich więź jest bardzo autentyczna. W normalnym życiu może nie zawiązuje się przyjaźni tak szybko, ale co, gdy ma się na to tylko niespełna dwadzieścia cztery godziny?

Zakochanie i złamane serce

Nasz ostatni dzień może spowodować dwie rzeczy – sprawić, że zakochacie się w bohaterach i ich historii, a potem złamie wam serce i jeszcze je podepcze. Wszyscy pojawiający się w książce bohaterowie są wyjątkowi – chociaż nie istnieją w niej same pozytywne postacie. W tym wszystkim co myślą i robią są bardzo prawdziwi – wraz z rozwojem fabuły poznajemy ich coraz lepiej i w jakiś sposób zbliżamy się do nich. Niektóre motywy ich działań możemy zestawiać z własnym życiem i myśleć, jak my zachowalibyśmy się w danej sytuacji. Nie są to bohaterowie jednej cechy, jak to bywa w niektórych filmach czy książkach. Dodatkowo akcja toczy się w czasach nam współczesnych, ale istnieje w niej Prognoza Śmierci, co niesie za sobą powstanie nowych, nieznanych nam miejsc i aplikacji. Niektóre z nich są opisane w taki sposób, że chcielibyśmy przenieść się do opisywanego przez Silverę Nowego Jorku. A dlaczego książka łamie serce? Bo chociaż od początku wiemy, że główni bohaterowie zakończą swoje życie, to jednak dzięki temu, że się do nich zbliżamy, to ich śmierć nie jest dla nas taka prosta. Ja w pewnym momencie miałam nadzieję, że jednak Prognoza Śmierci się pomyliła, a Mateo i Rufus nie zginą. Ale już na pierwszych stronach czytamy – Prognoza Śmierci się nie myli.

Co za sobą niesie?

Nasz ostatni dzień to książka o przyjaźni, miłości, stracie i śmierci, rozumianych z perspektywy młodych osób, które chociaż powinny mieć przed sobą jeszcze całe życie, umierają w młodym wieku. Niesie za sobą wiele uniwersalnych wartości i skłania do myślenia: co ja bym zrobił/a, gdybym dzisiaj dostał/a telefon z informacją, że w ciągu dwudziestu czterech godzin umrę?

 

Czytaliście Nasz ostatni dzień? A może jakieś inne książki Adama Silvery? Piszcie w komentarzach!

Do następnego,

Agnieszka

***

Krótkie ogłoszenie

Tak, wracam na bloga. Po długiej przerwie, związanej początkowo z egzaminami, później z różnymi problemami rodzinnymi i moim brakiem chęci, zamierzam dalej pisać. Tylko w trochę innym trybie niż wcześniej. Wtedy sobie założyłam, że posty będą pojawiały się w każdy piątek, ale to okazało się dość trudnym zadaniem. Od teraz będę tu pisać systematycznie, ale w trochę większych odstępach, wszystko w zależności od ilości mojego wolnego czasu w danej chwili. Chciałabym też publikować częściej posty niekoniecznie będące typowymi recenzjami książkowymi – od początku tak miało być, ale na razie ukazywało się mało nie-recenzji. Już planuję następny post, który związany będzie z serialami 😊 Także jeżeli jeszcze chcecie czytać to, co tu piszę, to oczekujcie nowego postu! Dziękuję, że tu jesteście.

20 Komentarzy

  • Pierwszy raz słyszę o tej książce i muszę przyznać, że wizja prognozy śmierci bardzo mnie zaciekawiła. Bardzo fajnie opisałaś fabułę i na pewno sięgnę po tę książkę. Lubię książki, z których mogę wynieś jakąś lekcje i wartości.
    Mi się podobają właśnie takie recenzję prosto z serca, one więcej mówią niż takie typowe. O chętnie zajrzę także na post z serialami, które ostatnio mało oglądam.

    • Też bardzo lubię takie książki, które coś w sobie mają i za sobą niosą 🙂 A co do seriali, to ja nigdy dużo nie oglądałam, ale po egzaminach ze względu na chorobę i trochę wolnego to nadrobiłam kilka 😀

  • Przyznam, że za żadne skarby świata nie chciałabym wiedzieć, kiedy powita mnie śmierć, mam wrażenie, że usztywniłoby mnie to na całego, a tak łudzę się, że mam sporo czasu dla siebie i bliskich. 🙂

    • Mam tak samo! Myślę, że gdyby ktoś zadzwonił powiedzieć, że dziś umrę, mogłabym też popaść w jakąś paranoje i wcale nie wykorzystałabym tego dnia lepiej. :p

  • Nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę miałam przyjemność przeczytać tę książkę. Zważywszy, że większości czytałam zachwyty nad nią, Sama jeszcze nie czytałam żadnej innej książki tego autora.

    • To była moja pierwsza książka Silvery, jestem ciekawa innych powieści, bo słyszałam same dobre rzeczy 😀

  • Nie słyszałam o tej książce, zapowiada się naprawdę ciekawa lektura. Jednak na razie pasuje w tematyce śmierci w książkach.

    • Rozumiem, nie zawsze ma się ochotę na tego typu tematykę 🙂

    • Szkoda, może spodobałaby ci się jakaś inna powieść tego aurora 🙂

    • No cóż, może jak trochę zmniejszy się Twoja lista do przeczytania! 😀

  • Nie słyszałam o tej książce, ale po przeczytaniu Twojej recenzji mam na nią ochotę 🙂

    • Cieszę się, że moja recenzja cię do niej przekonała 🙂

  • Lubie gdy książka wzbudza emocje, tego właściwie oczekuję gdy sięgam po powieści. Jestem zaintrygowana pomysłem na fabułę. Przeczytam

  • Adam Silvera skradł moje serce, dlatego po tę książkę również mam ochotę sięgnąć 😉

    • Ja mam przed sobą jeszcze inne książki Silvery, ale po tej powieści też skradł mi serce 🙂

Dodaj komentarz